Losowy tekst
- Serce nierówno pracuje w takim razie powiedzia?a do siebie-co on sobie wyobrazi?. Jednak, mimo to, wybacz? ci go, bo ci? kocham. Nadal uwa?asz, ?e je?li si? nie po?pieszymy padnie Bagan, a potem wy?yna Tlirox - Pos?aniec zmierza? do nie istniej?ce mrówki. Nie mog?am uwierzy? ?e chcesz pop?ywa?.Kiwn??em g?ow?. Obaj wyszli?my z g?ównej izby do kuchni.
Rozpakowa?em worek z zio?ami. Bulbulbo zaczerpn?? gar?? li?ci,
fachowo roztar? na r?ce i da? do pow?chania goblinowi.
- Tak, widzia?em go kiedy? w stosunku do autora obel?ywej krytyki oraz mo?liwo?? teleportacji, który przeniós? ich na ??k? przed wie??.
- ?adne to, nie? Tata zwróci? si? do je?ców. - Wrzu?cie bro? do wody i tam "zoperowa?" swoje k?pielówki. Zrobi?em krok do ty?u, nast?pny. Wtem, musia?em si? do niej podej?? , ale w po?owie ju? zaj?cia, ale tak naprawd? fors?, chat?, dziwki
Dla niego by?a to szczególno?ci bez obecno?ci?. Po jednym z takich przekl?tych !? krzykn??a
- Przecie? mówi?e?, ?e jeste? za du?y, za du?y jeste?. Ahhhh... cz?owiekiem magicznym. Istnia? te? Trathar, jedyny i wieczny, wszechmocny i wszechwiedz?cy. Do czasu. Ju? od kilku dni byli?my w normalnym rytmem, z tym tylko wyj?tkiem, ?e rozpocz??y si? dzieje?
Ba?a si? zrobi?, co si? dzia?o, kiedy to mówi?, u?miecha? si?, przynajmniej walczy? o oddech. Postanowi? zmieni? taktyk?.
- Walczy? dzielnie w wielkim stylu. Co? jak salwa armatnia któr? s?ycha? wsz?dzie i bardziej ku przodowi przysun?? do siebie do pokoju Micha?a trzaskaj?c drzwiami.